Ziemia zadrżała w okolicach Oświęcimia kilkanaście minut po piątej rano. Przyczyną był podziemny wstrząs w kopalni Ziemowit w Lędzinach na Śląsku. Jego siłę można porównać z trzęsieniem ziemi o mocy 3,15 w skali Richtera.
"Do wstrząsu doszło w kopalni Ziemowit na pokładzie 209. Według wstępnych informacji pod ziemią nie ma szkód. Nic nie stało się też pracującym w tym rejonie górnikom" - informuje Radio Kraków Jolanta Talarczyk z Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach.
Miejsce wstrząsu dziś zbada specjalna komisja, która oceni, czy na ścianie będzie można nadal wydobywać węgiel. Rano dyspozytor górniczy odebrał kilka zgłoszeń od zaniepokojonych mieszkańców. Na razie nie ma jednak informacji o zniszczeniach na powierzchni.
(Marek Mędela/ew)