Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Polska się starzeje. Czy jesteśmy gotowi na społeczeństwo seniorów?

Pesymizmem napawa czytanie raportów, których autorzy ekstrapolują istniejące trendy. Będzie nas mniej (o 7 mln w 2060), ze znaczącym wzrostem odsetka seniorów (do 38% społeczeństwa w 2060). Optymistyczne są natomiast produkcje filmowe, których bohaterowie są kosmicznymi kowbojami, emerytowanymi, ponadprzeciętnie sprawnymi agentami wywiadu, a bohaterki albo odzyskują pieniądze wyłudzone od nich „na wnuczka”, albo wręcz zakładają gangi niosące pomoc potrzebującym. Na Instagramie popularność zyskał filmik z kobietą 90+ w roli głównej, wspinającą się po płocie, by uciec z domu opieki. Rzecz dzieje się nie u nas, w Chinach. Może to być tylko dość perswazyjna reklama Tai Chi, w sumie jednak… warto rozważyć.

Polska się starzeje. Czy jesteśmy gotowi na społeczeństwo seniorów?
Fot. Pixabay

Polityki publiczne tworzą równie filmowe wyzwanie – wszystko, wszędzie, naraz. Bo potrzeby ogromne, a prosta arytmetyka wykazuje, że państwa Europy Środkowej i Wschodniej na polityki senioralne wydają o połowę mniej niż państwa nordyckie i Europa Zachodnia. Proces starzenia się oznacza, że możemy przeżyć co najmniej trzy starości, trzy jej fazy (a to też wszak arbitralnie wyznaczone statystycznie), zależne od stopnia sprawności. W każdej z tych faz inne będą wyzwania dla polityk senioralnych. Zawsze chodzi o starzenie się w dobrym zdrowiu. Początkowo jednak istotne są programy nakłaniające do dłuższej aktywności zawodowej (kierowane do pracodawców i do potencjalnych emerytów), aktywności w ogóle (ruchowej, intelektualnej, towarzyskiej), potem trzeba się skupiać na wydłużaniu życia niezależnego od innych, a następnie na zapewnieniu jakościowo dobrej opieki i jej dostępności bez względu na stan portfela i miejsce zamieszkania.

W metaforycznym sensie skafander astronauty może pomóc „zrozumieć starość” – osłabienie zmysłów, spowolnienie, ograniczoną mobilność i poczucie osamotnienia. Zaczynam od edukacji, bo od tego wszystko się zaczyna. To w domu i szkole uczymy się wzajemnego szacunku. Lekcje komunikacji międzypokoleniowej organizowane są przez NGO‑sy, w przedsiębiorstwach też coraz częściej widać taką potrzebę, a Uniwersytety Trzeciego Wieku mają niekiedy bardziej aktywne audytorium niż niektóre kierunki studiów w ogóle. Te projekty finansowane są przez samorządy (przykładem tu zlecenia dla organizacji pozarządowych i dynamicznie działających w ich ramach Centrów Aktywności Seniorów), przez ministerstwa, głównie, ale nie tylko - Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (poza współprzygotowywaniem prawa i polityki emerytalnej, nadzorem nad ZUS odpowiedzialnym za finansowanie klubów i dziennych domów seniora, wsparcie usług sąsiedzkich i „opieki na odległość” tj. opaski bezpieczeństwa). Oczywiście nie można nie widzieć roli Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia. Myślenie o zdrowiu to nakłady na oddziały specjalizujące się w geriatrii (marzenie!), opanowanie tsunami odchodzących z zawodu pielęgniarek czy wypalenia zawodowego pracowników socjalnych i opiekunów.

Rozwiązań szukają nie tylko państwa, mają pomóc je wypracować programy ponadnarodowe finansowane przez Komisję Europejską. Nie oznacza to ingerencji w polityki społeczne krajów członkowskich, tylko poszukiwanie wartościowych wzorów, przygotowywanie rekomendacji, finansowanie projektów lub organizacji. Powstają strategie oparte na raportach zawierających wiele zmiennych, a przede wszystkim ukierunkowane na wzrost świadomości, przygotowanie rządów i społeczeństw do reform systemów emerytalnych i opieki, promowanie aktywnego starzenia, praktyk włączających. Poznawanie alternatywnych systemów prawnych, organizacji opieki geriatrycznej, rehabilitacji, opieki długoterminowej czy paliatywnej i hospicyjnej może stanowić inspiracje. Poszukiwania modelowych rozwiązań nie znaczą, nawet w państwach bogatych, że wybór będzie bezalternatywny. Tradycja splata się z nowoczesnością i tak ma być. Publiczna opieka nie konkuruje z opieką rodzinną ani z rynkiem reagującym na popyt i umożliwiającym wytwarzanie dóbr komercyjnie. Zawsze najważniejszym wsparciem dla starszej osoby będzie rodzina i krąg przyjaciół, co nie oznacza testowania pomocy np. robotów. A te mogą asystować starszej osobie przy czynnościach codziennych, monitorować bezpieczeństwo (czujniki rejestrujące parametry zdrowotne, upadki itp.), wspierać rehabilitację. Inna sprawa, czy zaakceptowane zostaną (i uregulowane prawnie) funkcje towarzyszące i terapeutyczne AI (tymczasem widać więcej ryzyka niż korzyści). Czytamy o projektach testujących rozwiązania np. HOMeAGE – Ageing, Place and Home, sprawdzających systemy mieszkaniowe, opieki i mobilności, zrównoważone, chciałoby się dodać humanistyczne i nowoczesne zarazem. Polscy badacze sprawdzali, czy byłaby możliwość łączenia pracy dla mieszkanki wsi z zamieszkaniem w jej domu osoby starszej. Podobnie holenderski rodowód ma praktyka przeznaczania kilku pokoi w domu opieki dla studentów (bez czesnego) za kontakt społeczny i być może pomoc w usługach cyfrowych.

My tu gadu gadu o politykach senioralnych, a tymczasem ruch transhumanistów pracuje nad wykorzystaniem zaawansowanych technologii do przedłużenia życia ludzkiego.

Dwie uwagi na koniec. Po pierwsze, przywódcy partii politycznych bardziej otwarci są na wiedzę z zakresu socjotechnik wyborczych niż na opinie demografów, ekonomistów, socjologów wykazujących, co jest i będzie skutkiem starzenia się społeczeństwa. Projekty aktywizujące są oczywiście ok, ale to trochę jak leczenie choroby wyłącznie chusteczkami higienicznymi. Odbywa się coś, co w teorii gier nazywa się grą w cykora. Kto pierwszy pęknie i powie na głos (w sumie na tyle brutalnie, na ile sytuacja tego wymaga), że trzeba podnieść wiek emerytalny, także w tych grupach, które mają wiek emerytalny obniżony, a których wykonywane zawodowe czynności nie narażają na bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia. Dalej, że anachronizmem jest przechodzenie na emeryturę w różnym czasie kobiet i mężczyzn. Że srebrna gospodarka jest i owszem na moment dynamizującym czynnikiem, ale wchodzącym na rynek pracy pokoleniom należą się podobne inspiracje, motywacje i rozwiązania. W innym przypadku międzygeneracyjny konflikt czai się za progiem…

Po drugie, jak w znanym powiedzeniu, że konserwatysta to liberał, któremu córka dorosła, podobnie zmienia się sposób percepcji rzeczywistości w zależności od wieku i charakterystycznych dlań potrzeb. Zupełnie nie byłabym zdziwiona (gdybym dożyła), jeśli by w przyszłości najradykalniejszym lewakiem stał się dzisiejszy zwolennik Konfederacji. „Manna” polityk publicznych nie spada jednak z nieba i ten typ wiary głośno trzeba nazwać… passé. Dobrze byłoby być bogatym społeczeństwem, które stać na utrzymanie publicznej ochrony zdrowia i innych instytucji, z których korzystać będziemy… w swoim czasie.

Rozwiązaniem nie jest zatem „Ballada o Narayamie” (to japońska legenda o wiosce, w której wynosi się staruszków na szczyt góry i tam zostawia na śmierć). Rozwiązania właściwe politykom senioralnym nie muszą być wyłącznie ruchem jednokierunkowym, wymaganiem solidarności od młodszych. Konieczność redefiniowania umowy społecznej w istniejących demograficznych okolicznościach jest ewidentna. Potrzebne są nam: pakt o pokoleniach, pakt o edukacji, pakt o zdrowiu, pakt o bezpieczeństwie, wyłączające te kwestie spod politycznej rywalizacji.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies