Nastolatek z jednej z podkrakowskich miejscowości ma na swoim koncie siedem podpaleń. Pierwszy raz w czerwcu ubiegłego roku podłożył ogień pod drewnianym mostkiem w Łączanach. Na przełomie roku podpalił drewniane stodoły i opuszczone domy w powiatach wadowickim i krakowskim. Straty oszacowano na 170 tysięcy złotych.
Według policji nastolatek w dzień wybierał budynki, które zamierzał podpalać. Wracał w nocy z pojemnikiem z benzyną, której używał do wzniecania pożarów.
Teraz jego sprawą zajmie się sąd rodzinny w Wadowicach.
(Marek Mędela/ko)