Tragiczny bilans dłuższego świątecznego weekendu na małopolskich drogach. Od piątku do poniedziałkowego popołudnia w 22 wypadkach zginęły trzy osoby. 21 osób zostało rannych. Zatrzymano też 85 pijanych kierowców. To niestety gorszy niż przed rokiem bilans podczas świątecznego weekendu w Małopolsce. Wtedy doszło do 16 wypadków, w których zginęły 2 osoby, 19 zostało rannych, zatrzymano 100 pijanych kierowców.
Lepiej było za to w skali całego kraju. Od soboty na drogach w całym kraju doszło do 187 wypadków; zginęło w nich 19 osób, a 261 zostało rannych; w ciągu trzech dni policja zatrzymała 765 nietrzeźwych kierowców - poinformowała we wtorek rano PAP Komenda Główna Policji. Dla porównania w analogicznych okresie ubiegłego roku, w ciągu trzech dni, doszło do 173 wypadków drogowych; zginęło 29 osób, a 252 zostały ranne. Policja zatrzymała wówczas 876 pijanych kierowców.
Od piątku, na drogach w całym kraju było więcej policjantów. W sumie nad bezpieczeństwem osób, które na święta wyjeżdżały do swoich bliskich, czuwało ponad 10 tys. funkcjonariuszy. Kontrolowali prędkość samochodów oraz trzeźwość kierowców. Sprawdzany był też stan techniczny aut i to czy dzieci podróżowały w specjalnych fotelikach.
Jak podkreślają policjanci, główne przyczyny wypadków to m.in.: nadmierna prędkość, nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, nieprawidłowe wyprzedzanie oraz kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu.
(Mateusz Żmija/PAP/ko)