Nie będzie środków zapobiegawczych wobec kobiety podejrzanej o pobicie wiceburmistrz Wadowic Ewy Całus. Prokuratura odstąpiła od stosowania takich środków, bo nie nie znalazła do tego podstaw.
Do zdarzenia doszło pod koniec października w urzędzie miejskim. Miejscowa blogerka miała kilkakrotnie uderzyć w twarz wiceburmistrz Ewę Całus. Kobieta usłyszała zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego. Policja nie podaje, czy kobieta przyznała się do winy. Grozi jej do trzech lat więzienia.
Przypominamy: Awantura w Urzędzie Miasta w Wadowicach. Jedna z petentek uderzyła wiceburmistrz Ewę Całus
(Marcin Friedrich/ew)