Strażacy z grupy chemicznej badają - i na wyniki trzeba jeszcze poczekać - czy w po pożarze hal w Polance koło Myślenic nie doszło do skażenia środowiska. Paliły się tam hale z tworzywami sztucznymi - część budynków udało się strażakom uratować. Jeszcze trwa przeszukiwanie pogorzeliska. Pracuje okołu stu strażaków. W pożarze nikt nie ucierpiał.
Pożar w hali o wymiarach 70 na 40 metrów wybuchł przed godziną 16 i objął około połowę budynku. Wewnątrz znajdowały się tworzywa sztuczne. Z ogniem walczyło około 100 strażaków koordynowanych przez grupę operacyjną wojewódzkiego i powiatowego komendanta PSP.
Mieli oni do dyspozycji 23 samochody ratowniczo-gaśnicze. W pożarze nikt nie ucierpiał.
"Sytuacja została opanowana, teraz trwa jeszcze dogaszanie" - przekazał PAP Ciepły
Przyczyny pożaru nie są na razie znane.