Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

PiS: wzmocnienie lokalnych dostawców trzecim konkretem na kolejną kadencję

PiS poinformowało, że wzmocnienie lokalnych dostawców będzie trzecim konkretem ugrupowania na kolejną kadencję. O programie "Lokalna półka" w mediach społecznościowych powiedział Jan Krzysztof Ardanowski.

PiS: wzmocnienie lokalnych dostawców trzecim konkretem na kolejną kadencję
fot: materiały prasowe

Program zakłada obowiązek, aby markety w swojej ofercie miały minimum 2/3 owoców, warzyw, produktów mlecznych i mięsnych oraz pieczywa pochodzących od lokalnych dostawców.

Ma to wzmocnić pozycję lokalnych dostawców względem innych ogniw łańcucha dostaw żywności, a także ułatwić dostęp konsumentów do produktów wytworzonych przez mniejszych, również lokalnych producentów.

Wcześniej PiS zaproponowało dwa programy - rewitalizację osiedli z tak zwanej wielkiej płyty oraz poprawę jakości posiłków dla pacjentów w szpitalach.

fot: PAP/Marian Zubrzycki

Program "Lokalna półka" daje szansę polskiemu rolnikowi, żeby sprzedawał w lokalnych sklepach – powiedział w środę na konferencji minister rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus. Skracamy drogę od pola do stołu - dodał.

W środę doradca prezydenta Jan Krzysztof Ardanowski, wcześniej minister rolnictwa i rozwoju wsi, ogłosił program "Lokalna półka", czyli wprowadzenie obowiązku, aby markety w swojej ofercie miały minimum 2/3 owoców, warzyw, produktów mlecznych i mięsnych oraz pieczywa pochodzących od lokalnych dostawców. To kolejny, nowy punkt programu PiS.

"Bardzo ważny punkt dla polskiego rolnictwa, dla polskiego rolnika, że (...) polski rolnik będzie mógł sprzedać swój produkt w swoim sklepie" – powiedział w środę minister Telus, odnosząc się do programu "Lokalna półka". Dodał, że jest to skrócenie drogi od pola do stołu i "UE to zaleca".

"Średnia odległość przewożonego produktu to jest ok. 170 km w Unii Europejskiej. My tę drogę skracamy, dajemy szansę polskiemu rolnikowi, żeby sprzedawał w naszych sklepach, w sklepach właśnie lokalnych" – przekazał szef resortu rolnictwa.

Jak przekonywał, program przyniesie korzyści nie tylko dla rolników, ale też dla klientów. Stwierdził, że polski klient chce kupować tańszą i zdrową polską żywność najlepszej jakości.

Zdaniem ministra, program jest także korzystny dla sklepów. "Bo jeżeli będzie większe zainteresowanie, jeżeli sklep będzie miał lepszą ofertę, będzie miał lepsze produkty, będzie miał produkty, po które przyjdzie klient, to również będzie zwiększał obrót" – mówił.

W opinii ministra takie rozwiązanie będzie dobre również dla gospodarki. Jak mówił, w momencie transformacji polityczno-gospodarczej kraju znaczna część zakładów przetwórstwa rolnego została wyprzedana i "zniszczona przez naszych poprzedników".

"O cenie produktu decydują zazwyczaj koncerny. (...) Ten punkt programu przywraca przetwórstwo polskie. To bardzo ważne dla polskiej gospodarki, która będzie silna wtedy, gdy silne będzie nasze rolnictwo - i w tym kierunku idziemy" - zaznaczył.

Szef resortu rolnictwa był też pytany o to, czy nie obawia się reakcji UE w związku z programem "Lokalna półka", jeśli miałby on być realizowany na zasadzie nakazu. W odpowiedzi przypomniał, że takie rozwiązania już są w niektórych krajach UE i że nie obawia się, bo to rozwiązanie jest w interesie polskiego rolnika.

"To jest dla nas najważniejsza sprawa i będziemy tego bronić. I to nie są tylko +gołe słowa+, bo my pokazaliśmy, że to potrafimy robić" - zaznaczył minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Ardanowski w rozmowie z PAP podkreślił, że ogłoszona w środę propozycja to "kontynuacja działania, które Prawo i Sprawiedliwość już realizowało". "Przede wszystkim konsumenci mają mieć prawo wyboru. Nikt tego wyboru im nie odbiera, ale muszą świadomie wybierać. Stąd wprowadzałem kiedyś w ministerstwie znaczenia mięsa świeżego, ziemniaków, flagami krajów pochodzenia" - wskazał b. szef resortu rolnictwa. "Chcemy to oznaczyć na paragonie. To jest technicznie wykonalne. Konsument powinien wiedzieć, z jakiego kraju pochodzi żywność, którą kupił" - dodał.(

Powiązane

  • J. Kaczyński w Kielcach: musimy mieć odpowiedzialny, dorosły rząd

  • PiS prezentuje program "Przyjazne Osiedle" - modernizacja i rewitalizacja osiedli oraz bloków z tzw. wielkiej płyty

    Informacyjna Agencja Radiowa

  • Minister zdrowia zapowiada dofinansowanie posiłków w szpitalach

    Informacyjna Agencja Radiowa

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Sylwia Paszkowska z Radia Kraków wyróżniona podczas gali Lodołamacze 2026

  • Węzeł, który "wybacza" błędy kierowcom. Duże zmiany na S7 przed Wszystkimi Świętymi

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo "wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć