Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Pandemia, 5 lat później. Co zapamiętaliśmy, co zapomnieliśmy?

Od dnia ogłoszenia pandemii do końca czerwca 2023 roku, w Polsce oficjalnie odnotowano 6 517 852 przypadki zakażenia wirusem Covid 19. Zmarło 119 626 osób.

Pandemia, 5 lat później. Co zapamiętaliśmy, co zapomnieliśmy?
Rzeźba Mitoraja na krakowskim Rynku... w maseczce. Fot. M. Lasyk

Wiosna 2020 roku była wyjątkowo ciepła i słoneczna. Było w tym coś surrealnego, że zamiast cieszyć się piękną pogodą, planować weekendowe wycieczki i popołudniowe spacery musieliśmy się zmierzyć z wyzwaniem, przed którym nigdy wcześniej jako społeczeństwo i jako poszczególne jednostki, nie stanęliśmy. Pandemia, zaraza, plaga - te pojęcia były nam znane mniej lub bardziej odleglej historii, albo ze szkolnych lektur. Tamtej wiosny okazały się nie literacką fikcją, a głównymi informacjami telewizyjnych, internetowych i radiowych serwisów.

Zamknięte krakowskie Planty. Fot. M. Lasyk
Przed placówkami medycznymi obowiązkowe były testy. Fot. W. Nowicka

20 marca 2020 w całym kraju oficjalnie ogłoszono stan pandemii. Kilka dni wcześniej praktycznie zamknięto granice i każdy kolejny dzień przynosił komunikaty o nowych obostrzeniach. Zamknięto przedszkola, szkoły i wyższe uczelnie. Zamknięto parki i lasy i plaże. Zamknięto restauracje i kawiarnie, kina, teatry i muzea, salony kosmetyczne i fryzjerskie, siłownie i baseny.

W działających sklepach spożywczych zaczęły obowiązywać limity klientów i godziny dla seniorów.

W potocznym słowniku pojawiły się nowe słowa: korona, kwarantanna, izolacja, dystans, testy, dezynfekcja, teleporada, zdalna nauka, praca na zdalnym, maseczka i przyłbica.

Wraz z narastaniem lub opadaniem fal zachorowań kolejne powiaty stawały się czerwonymi strefami, by kiedy przypadków Covid było mniej, przechodzić do bezpieczniejszych stref żółtych i zielonych.

Odwoływano konferencje, kongresy i długo wyczekiwane rodzinne uroczystości, a na cmentarzach zmarłych żegnała się tylko garstka żałobników.

Nasze codzienne życie ograniczyło do niewielkiej powierzchni mieszkań. Wygranymi byli właściciele balkonów i przydomowych ogródków. Szczęściarzami mieszkańcy wsi i posiadacze letniskowych domów.

Informacja o zamkniętej świątyni. Fot. M. Lasyk

Sypialnie i kuchnie zmieniły z dnia na dzień się w szkolne klasy i biura i przedszkolne sale zabaw. Atmosfera w wielu domach tężała, a zdesperowani rodzice w internetowych sklepach kupowali coraz to nowe zabawki, wieczorami kurierzy dostarczali tzw. wynosy, pizzę, kebaby i sushi z restauracji, które nie mogły przyjmować klientów. Graliśmy w planszówki i piekliśmy chleb. Życie towarzyskie przeniosło się do sieci. Na zoomach obchodziliśmy święta, imieniny i urodziny. Relacje i więzi zostały wystawione na ciężką próbę, i nie wszystkie związki wyszły z niej cało. Za zamkniętymi przed pandemie drzwiami, rozgrywały się nierzadko dramaty: przemoc, samotność i depresja.

Na szpitalnych oddziałach personel zmagał się z nieznanym dotychczas wirusem. Lekarze i pielęgniarki ubrani w kosmiczne kombinezony podłączali kolejnych pacjentów do respiratorów, podawali tlen, i niestety wielokrotnie ich wysiłki nie przynosiły poprawy. Chorzy umierali w samotności, a z bliskimi mogli się pożegnać jedynie na ekranie telefonu czy tabletu.

W DPS rozgrywał się cichy dramat seniorów. Przez długie miesiące obowiązywał zakaz odwiedzin, podobnie jak i na szpitalnych oddziałach. Na oddziałach położniczych, kobiety rodziły dzieci bez wsparcia mężów i partnerów. Pandemiczne zakazy pokazały, że to co dotychczas braliśmy za oczywistość: obecność, rozmowę, dotyk, pocałunek, czułość, może nam zostać odebrane.

W pierwszych tygodniach cały ten surrealny chaos spadł na nas tak niepodziewanie, że ogromna większość z nas podporządkowała się bez oporu pandemicznym rygorom. Z czasem zaczęła dochodzić do głosu przekora i duch rebelii. Maseczki zamiast zasłaniać twarze lądowały na szyi albo w kieszeni. Klubowe imprezy, zwane „koronaparty”, zeszły do podziemia. Fryzjerzy i kosmetyczki odwiedzali klientów w domach, często po zmroku, by nie narażać się na donosy sąsiadów.

Czy ta pandemiczna rzeczywistość została przez nas jako społeczność opisana i przetrawiona? Czy to absolutnie wyjątkowe doświadczenie zagrożenia, niepewności, samotności i żałoby, ale też troski o najbliższych, międzyludzkiej solidarności i poświecenia, zostało przemyślane? Moim zdaniem nie do końca i to zarówno w perspektywie indywidualnej, jak i społecznych mechanizmów. Być może wybuch wojny w Ukrainie, fala uchodźców, nowe zagrożenia i wyzwania zepchnęły doświadczanie pandemii głęboko w społeczną i indywidualną podświadomość.

O tym co zapamiętaliśmy i o tym co zapomnieliśmy z tamtego pandemicznego czasu, w piątą rocznicę wybuchu pandemii Covid 19 rozmawiamy w tym tygodniu w Radiu Kraków. Naszymi gośćmi będą eksperci: m.in. antropolodzy, ekonomiści, nauczyciele i lekarze. Zapraszam.

Marta Szostkiewicz

Komentarze

Powiązane

  • Jak pandemia zmieniła światową i polską gospodarkę?

    Jacek Bańka

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów