Policjanci zatrzymali 64–letniego oświęcimianina, który podczas awantury groził żonie i pełnoletniemu wnukowi. Wyszło też na jaw, że znęcał się nad nimi fizycznie i psychicznie od czterech lat. Grozi mu teraz pięć lat więzienia. Trafił pod dozór - podała oświęcimska policja.
Rzecznik powiatowej komendy asp. szt. Małgorzata Jurecka poinformowała, że w ubiegłym tygodniu policjanci interweniowali podczas domowej awantury na osiedlu Zasole. W mieszkaniu zastali pijanego 64-latka, który pastwił się nad 57-letnią żoną. Mężczyzna miał w organizmie 1,9 promila alkoholu. Został zatrzymany.
Mundurowi ustalili, że nie była to pierwsza taka sytuacja w rodzinie. W ciągu dwóch dni zebrali dowody, że 64-latek od czterech lat znęca się nad żoną oraz 19–letnim wnukiem.
"Na tej podstawie usłyszał zarzuty znęcania się nad bliskimi. Grozi mu za to pięć lat więzienia. Prokurator zastosował środki zapobiegawcze. Mężczyzna musiał natychmiast opuścić mieszkanie, otrzymał zakaz zbliżania się i kontaktowania z rodziną, a także policyjny dozór" – powiedziała Jurecka.
Policjantka zaapelowała do pokrzywdzonych w takich sytuacjach, by jak najszybciej przerwały łańcuch przemocy. Pomocą służy wiele instytucji, w tym Powiatowe Ośrodki Interwencji Kryzysowej.