W całej Małopolsce funkcjonariusze musieli interweniować około 900 razy. W samym Krakowie interwencji było 500.
- Jest to porównywalna ilość interwencji do standardowego weekendu w ciagu roku. Było spokojnie. W pozostałych latach mieliśmy duże imprezy masowe, więc było gorzej - mówi Dariusz Łach z małopolskiej policji.
Wezwania najczęściej dotyczyły zakłócania ciszy nocnej.
(Teresa Gut/ko)