250 tys. złotych - na tyle wstępnie został wyceniony zabytkowy park koło dworca kolejowego w Nowym Sączu. Jest na sprzedaż, ale władze miasta piszą w liście do PKP, że chcą go przejąć za "symboliczną kwotę". Jakie są szanse, że to się stanie?
Spółka PKP nie mówi jeszcze ani tak, ani nie i na razie przygląda się sprawie.
- Obecnie analizujemy możliwości zarówno prawne, jak i organizacyjne, dotyczące ewentualnych ustaleń w przypadku tej nieruchomości - mówi Agnieszka Jurewicz z biura prasowe PKP S.A.
Mieszkańcy Nowego Sącza chętnie widzieliby park w rękach władz miasta, ale pod warunkiem, że nie zostanie zabudowany.
- Ma zostać zieleń. Niech będzie zieleń, ławeczki - podkreślają.
Działka przy ulicy Kolejowej widnieje w ewidencji zabytków jako park dworcowy. Na terenie o powierzchni 33 arów, poza starodrzewiem znajdują się także zaniedbane alejki. Władze Nowego Sącza deklarują, że po przejęciu terenu, zajmą się jego rewitalizacją.