Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Zabójstwo we Florynce: 31-latek trafił na obserwację psychiatryczną

Mieszkańcy Florynki na Sądecczyźnie od poniedziałku zadają sobie jedno pytanie – czy tej tragedii można było uniknąć? Jak się okazuje, 31 latek, który zamordował własną matkę, a później okaleczył sąsiadkę, od lat leczył się na zdiagnozowaną chorobę psychiczną. Dla dobra śledztwa prokuratura nie potwierdza jaką. Choroba utrudnia jednak dalsze czynności w prowadzanym śledztwie. Dopiero gdy będzie na tyle świadomy, że będzie można z nim porozmawiać, najprawdopodobniej zostaną przedstawione mu dwa zarzuty – zabójstwa własnej matki ze szczególnym okrucieństwem, a także usiłowania zabójstwa 78-letniej sąsiadki.

Zabójstwo we Florynce: 31-latek trafił na obserwację psychiatryczną
fot: Bartosz Niemiec

fot: Bartosz Niemiec


Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy


Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.

Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl

Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku  oraz Twitterze.

Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.

(Bartosz Niemiec/ko)

Informacje o zabójstwie 63-letniej mieszkanki Florynki przez jej własnego syna, jak również jego brutalnym ataku na 78-letnią sąsiadkę, lotem błyskawicy obiegły w poniedziałek całą wieś. Niektórzy z mieszkańców podkreślają, że nie spodziewali się takiej tragedii. Inni wskazują, że mężczyzna od dłuższego czasu leczył się psychiatrycznie.

- Z tego co się orientujemy, leczył się psychiatrycznie i wrócił ze szpitala tydzień temu. Nie wiemy jakim cudem nie było kontroli. Nie wiem. Ludzie są zszokowani. Nikt się nie spodziewał takiej tragedii. To sąsiedzi. Nic się tutaj nigdy nie działo - mówią. 

Grzegorz Karakuła, sołtys Florynki, który był najbliższym sąsiadem zamordowanej kobiety podkreśla, że była to spokojna rodzina. Na temat rzekomej choroby jej syna nie mógł nic powiedzieć. "Na ten temat nie mogę nic powiedzieć. Są tylko domysły. To spokojna, przyjacielska rodzina. Wiele razy sobie pomagaliśmy" - podkreśla.

Dziś już jednak nie ma wątpliwości co do choroby psychicznej 31-latka. Informacje potwierdza Sławomir Korbelak z Prokuratury Rejonowej w Gorlicach. "Potwierdzamy. Nie ma tutaj czego ukrywać. To leczenie nie było krótkie. Ono trwało kilka lat. Mówimy o rozpoznanej chorobie. O jej szczeółach nie chcemy mówić" - zaznacza Korbelak.

W tej chwili mężczyzna przebywa na obserwacji na oddziale psychiatrycznym w gorlickim szpitalu pod nadzorem policji i do tej pory nie udało się nawiązać z nim logicznego kontaktu. Dopiero gdy będzie na tyle świadomy, że będzie można z nim porozmawiać, najprawdopodobniej zostaną przedstawione mu dwa zarzuty –  usiłowania zabójstwa sąsiadki, a także zabójstwa własnej matki.

- Nie ukrywam, że ta zbrodnia charakteryzuje się brutalnym przebiegiem i dużą agresją sprawcy wobec ofiary. Było zadanych kilka ciosów nożem" - dodaje Korbelak.

Mężczyzna zabił matkę w domu rodzinnym. Prokurator potwierdził również, że po zabójstwie 31-latek rozebrał się do naga i pobiegł do pobliskiej rzeki, by zmyć z siebie krew. Dopiero później zaatakował sąsiadkę w jej własnym domu. Dźgnął w jedno oko nożyczkami, a w drugie ranił. Krakowscy specjaliści walczą, by uratować wzrok kobiecie.

Mieszkająca tuż obok rodzina i sąsiedzi obezwładnili mężczyznę i przekazali policji. Wszyscy świadkowie tego zdarzania wstępnie zostali już przesłuchani. Natomiast na środę wstępnie zaplanowano sekcję zwłok zamordowanej kobiety.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany