Jest sądowy finał sprawy wypadku w Łęce w powiecie nowosądeckim, w którym zginęła 3-osobowa rodzina, w tym kobieta w zaawansowanej ciąży. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu skazał sprawcę - kierowcę cysterny na 5 lat więzienia. Ale to nie jedyne konsekwencje, jakie będzie musiał ponieść mężczyzna.
Sprawca wypadku nie będzie mógł też prowadzić pojazdów przez 10 lat. Kara ta jest surowsza, niż wnioskował prokurator, który domagał się 7-letniego zakazu. Kierowca cysterny musi również zapłacić odszkodowanie trzem osobom rannym w wypadku. Najwyższe w kwocie 50 tys. zł ma trafić do 19-letnigo mieszkańa Jasiennej, który odniósł cięzkie obrażenia i do dziś wymaga rehabilitacji.
- Czekamy na uzasadnienie wyroku, dopiero wtedy będziemy podejmować decyzję o ewentualnej apelacji - mówi Radiu Kraków obrońca sprawcy.
Zobacz też: Tragiczny wypadek w Łęce. Nie żyją trzy osoby
Do tragedii w Łęce doszło w sierpniu ubiegłego roku. Kierowca cysterny zjechał na przeciwny pas jezdni i uderzył w samochód osobowy, którym podróżowała rodzina z Lipnicy Wielkiej. Na miejscu zginęło małżeństwo, ich nienarodzone dziecko i 6-letni syn. 10-letnia córka trafiła do szpitala.
Zdaniem biegłego z zakresu wypadków drogowych, który zeznawał wczoraj w sądzie, w trakcie zderzenia z samochodem, którym podróżowała rodzina, w ciężarówce doszło do uszkodzenia drążka kierownicy, dlatego kierowca nie był w stanie wykonać manewru odbijającego i uderzył w drugi samochód. W wyniku tego zderzenia zerwał się układ hamulcowy i mężczyzna wjechał w kolejne samochody.
Wyrok nie jest prawomocny.
Joanna Porębska/jgk
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.