Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wraz z nadejściem wiosny w sądeckich lasach zrobiło się głośno

Niestety nie za sprawą odgłosów budzącej się do życia po zimie przyrody, lecz ... quadów, crossów i samochodów terenowych. Dochodzi nawet do organizacji nielegalnych rajdów. Straż leśna próbuje namierzyć fanów offroadu za pomocą fotopułapek. Urządza też na nich zasadzki we współpracy z policją.

Wraz z nadejściem wiosny w sądeckich lasach zrobiło się głośno
fot: Krystyna Pasek

Posłuchaj wypowiedzi

Jeśli wybiorą się państwo na wiosenny spacer po sądeckich lasach, może się okazać, że śpiew ptaków zagłuszy dźwięk motoru. "Tego jest bardzo dużo. To quady, crossy, samochody terenowe. Jeżdżą wszędzie" - mówi Dariusz Greszel, komendant posterunku straży leśnej w Nadleśnictwie Nawojowa.

Nielegalne rajdy w lasach to plaga. Daje się we znaki tym, którzy w lesie szukają spokoju. "Ja chodzę, a oni jeżdżą, to karygodne, głupota. Jest głośno, śmierdzi spalinami" - mówią spacerowicze. Jest to uciążliwe, szczególnie kiedy przez las przejeżdża np. kilkanaście crossów.

Hałas przeszkadza ludziom i  płoszy zwierzęta, ale amatorzy nielegalnej jazdy po lesie mają też na sumieniu niszczenie runa leśnego, a także dróg i szlaków pieszych. "Wystarczy zobaczyć, jak wygląda szlak turystyczny z Nowego Sącza do Jaworzyny Krynickiej: dziury, koleiny" - słyszymy.

Dowody na nielegalne wjazdy do lasu są gromadzone za pomocą fotopułapek i kamer. Jedna z nich zarejestrowała kierowcę, z którym udało się porozmawiać reporterce Radia Kraków. Tłumaczenia w takich sytuacjach bywają mętne. "No nie wiem, czy to nielegalne, czy to teren prywatny, czy nie... Ciężko mi to stwierdzić" - powiedział.

Nie zawsze da się jednak ustalić tożsamość kierowców, którzy jeżdżą w kaskach i często bez tablic rejestracyjnych. Wojciech Kurzeja, nadleśniczy Nadleśnictwa Nawojowa przyznaje, że co roku skala problemu się powiększa. W zeszłym roku było 61 przypadków, w których udało się ustalić kierowców, a zarejestrowanych przypadków, w których osoby były zamaskowane i bez tablic było o wiele więcej.

Kierowcy mogą być ukarani mandatami od 500 do 1 tys. złotych. Nie dla wszystkich jest to jednak dotkliwa nauczka. Czasami sprzęt jest wart kilkanaście tysięcy, więc wysokość mandatu nie przeraża.

Problemowi mógłby chociaż częściowo zaradzić specjalny tor offroadowy. Jednak dla niektórych kierowców najbardziej ekscytujące jest to, że działają nielegalnie.

fot: Krystyna Pasek

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"