Ta obywatelska inicjatywa pojawiała się na Sądecczyźnie zaraz po nowelizacji ustawy o przebudowie i modernizacji Sił Zbrojnych w listopadzie ubiegłego roku. Ustawa przewiduje zwiększenie wydatków na obronność oraz wzrost liczebności żołnierzy. Zdaniem wielu sądeckich działaczy jest to szansa na powrót do Nowego Sącza jednostki wojskowej, nawiązującej do tradycji okrytego chwałą 1 Pułku Strzelców Podhalańskich.
posłuchaj Beaty Szydło
Ta inicjatywa ma sens – uważa premier Beata Szydło - Nowy Sącz zasługuje, żeby mieć wiele ważnych instytucji. To jest szczególnie ważne dla tych miast, które były kiedyś miastami wojewódzkimi i straciwszy status miast wojewódzkich zostały zapomniane. Młodzi ludzie z nich uciekają, nie widząc dla siebie perspektyw, miasta się wyludniają. Nowy Sącz jest specyficzny, bo przedsiębiorczość i różnego rodzaju działalnośc jest imponująca. Jeśli mówimy o Małopolsce i wzmocnieniu pozycji tego regionu, to warto w Nowym Sączu lokować ważne instytucje. -
Inicjatywę przywrócenie jednostki wojskowej do Nowego Sącza poparło już ponad 50 osób. Są to zarówno sądeccy parlamentarzyści, jak również samorządowcy, przedsiębiorcy, ludzie kultury i duchowni. Do apelu przyłączyli się także radni Sejmiku Województwa Małopolskiego, a w najbliższy wtorek mają się pod nim podpisać radni miejscy Nowego Sącza. Apel wkrótce ma zostać przesłany do Ministerstwa Obrony narodowej.
Zdaniem premier Szydło, stolica Sądecczyzny to także dobre miejsce na siedzibę Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw. O to również od kilku tygodni walczą lokalni działacze. Premier Szydło była w Nowym Sączu gościem honorowym gali rozdania nagród konkursu im ks. profesora Bolesława Kumora. Konkurs ma na celu popularyzację książek o Sądecczyźnie i uhonorowanie sądeckich ludzi pióra.
Bartosz Niemiec/bp