Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Nowy Sącz pokłócił się o parowóz. "Walizki, plecaki i jaskrawe kolory"

W Nowym Sączu rozpętała się burza wokół parowozu przed dworcem PKP. Niszczejący eksponat został pomalowany na nowo z okazji 150-lecia wjazdu pierwszego pociągu do miasta i odsłonięto go uroczyście wtorkowego wieczora. Malowidła przyciągają wzrok krzykliwymi kolorami, a przedstawiają głównie walizki i plecaki. Lawina krytyki w internecie sprawiła, że mieszkańcy od rana przychodzą specjalnie pod dworzec, by ocenić efekt na własne oczy.

Nowy Sącz pokłócił się o parowóz. "Walizki, plecaki i jaskrawe kolory"
Fot. Damian Radziak

Posłuchaj co mówią mieszkańcy Nowego Sącza

- Co mają znaczyć te bazgroły? Wiosnę czy Dzień Dziecka? Nie rozumiem. Mam ambiwalentne uczucia. Jak zobaczyłam zdjęcia w internecie to powiedziałam nie, ale dzisiaj tutaj przyszłam, jest grupa dzieci, które są zainteresowane. Może to ma sens? Gdyby nie ta "afera", pewnie też jakoś by mnie to nie zainteresowało. To jest profanacja. Odnowić, ale naturalnie. W internecie to było przerażające. Sześć kolorów jaskrawych, ale na razie z daleka to całkiem przyzwoicie wygląda. Taka wizja artystyczna mogłaby kilka dni postać, ale to trzeba przemalować z powrotem. Nowy Sącz od dawna żył z kolejnictwa i to jest w pewnym sensie takie nieuszanowanie oryginału - mówią Sądeczanie.

Parowóz pomalował Mariusz Brodowski, znany jako Mgr Mors. Artysta tłumaczy, że jego praca nawiązuje do podróży i przedstawia rzeczywiste bagaże obserwatorów jego twórczości, z którymi wiążą się konkretne historie.

- To są po prostu namalowane plecaki, torby tych ludzi, którzy podróżowali, którzy mieli przygody. Na przykład ten plecak, który tutaj widzimy, Przemek kupił za pierwszą swoją wypłatę i ten plecak towarzyszy mu do dzisiaj. Nieznane jest zawsze krytykowane - tłumaczy Mgr Mors.

Ludomir Handzel, prezydent Nowego Sącza, odpowiada:

- W 1907 roku Pablo Picasso pokazał "Panny z Awinionu". Wtedy był szok, kontrowersje, ale później narodził się z tego kubizm. Później okazało się, że Pablo Picasso to wzięty artysta. Dlatego bardzo się cieszę, że dzisiaj mamy różne emocje związane z tą naszą lokomotywą. W szkole i na uniwersytecie uczono mnie, że sztuka powinna otwierać nam głowy. Sztuka powinna wywoływać emocje.

Lokomotywa stanęła przy ul. Kolejowej w 110. rocznicę otwarcia linii Tarnów-Leluchów. Nie była odnawiana od dekady.

Fot. Damian Radziak

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA