Od połowy maja trzy wydziały sądeckiego urzędu miasta są w każdą środę niedostępne dla petentów.
Właśnie w środy wprowadzono w nich dni wewnętrzne bo – jak tłumaczą władze miasta – urzędnicy, przyjmując mieszkańców bez przerwy, nie mieli czasu na załatwianie wielu ważnych spraw.
Dni wewnętrzne w środy wprowadzono w wydziale architektury i budownictwa, rozwoju oraz w wydziale gospodarki komunalnej. Jak tłumaczy rzecznik sądeckiego urzędu miasta Małgorzata Grybel taki dzień bez petenta jest bardzo potrzebny.
- Chodzi o czas na uzupełnienie brakującej dokumentacji, ewentualnie wyjścia w teren czy przeprowadzenie wizji lokalnych - mówi M. Grybel. - Wykonanie tych wszystkich spraw, których niestety nie można wykonać kiedy non-stop obecne są strony.
Nowe rozwiązanie dziwi mieszkańców.
- To urząd jest dla mieszkańców a nie mieszkańcy dla urzędu, tak? - próbuje się upewnić z petentów sądeckiego UM.
Rzecznik urzędu zapewnia jednak, że wszystko to w trosce o tempo załatwiania spraw. Dzień wewnętrzny ma je przyspieszyć a w wyjątkowych sytuacjach, petenci, którzy tylko w środę mają czas na wizytę w urzędzie, także w tym dniu będą obsłużeni.
Sławomir Wrona