Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

W regionie limanowskim coraz częściej dochodzi do ataków dziko żyjących drapieżników na zwierzęta hodowlane

Sprawcami napaści zazwyczaj są będące pod ochroną wilki, które podchodzą blisko ludzkich siedzib i wyrządzają szkody rolnikom. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy leśnicy z Limanowej otrzymali kilkanaście zgłoszeń o stratach w gospodarstwach. Szacują jednak, że skala zjawiska może być nawet dwa razy większa, bo nie docierają do nich informacje o wszystkich przypadkach.

W regionie limanowskim coraz częściej dochodzi do ataków dziko żyjących drapieżników na zwierzęta hodowlane
fot: słuchaczka RK

posłuchaj materiału Krystyny Pasek

Wilk to zabójca doskonały. Wcześniej obserwuje ofiarę, a potem szybko i skutecznie dokonuje ataku. W tym tygodniu przekonali się o tym mieszkańcy Siekierczyny w powiecie limanowskim, którzy nie zamknęli owiec na noc. Zaczęły szczekać psy, właściciel barana, który był przywiązany 3 metry od domu, wyszedł i zobaczył, że zwierzęcia nie ma. Po śladach krwi na asfalcie trafił na resztki zwierzęcia.


To był już drugi atak wilka w tym samym gospodarstwie w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Podobnie wyglądała napaść drapieżników w Słopnicach. Tam zniknęły dwa barany, które zagryzione, znaleźli na pobliskiej łące.

Obecność drapieżników tak blisko domów niepokoi mieszkańców. Wielu boi się wychodzić z domu po zmierzchu.


Jak dotąd, wilki atakują jedynie zwierzęta. Bogusław Pawłowski, sekretarz nadleśnictwa Limanowa przyznaje jednak, że drapieżniki czują coraz mniej respektu przed człowiekiem. Coraz częściej atakują też psy. Ostatnio wilk porwał psa spod samego domu. Zagryzł go w lesie.


Przyrodnicy mówią o dwóch watahach grasujących w powiecie limanowskim. Obie łącznie liczą około kilkunastu osobników. Może się wydawać, że to niedużo, ale na wyobraźnię działa ilość pożywienia, jaką dziennie potrzebuje taka grupa wilków: stado od 8 do 10 osobników potrzebuje dziennie około 50 kilogramów mięsa - mówi Jan Loch z Pracowni Naukowej Gorczańskiego Parku Narodowego.

W lasach ofiarą wilków padają głównie jelenie. Zwierzęta gospodarskie stanowią jednak o wiele łatwiejszy łup. Stąd apel do rolników o odpowiedni nadzór nad owcami czy bydłem: nie należy zostawiać zwierząt na zewnątrz, bo to równoznaczne z wystawieniem ich wilkom na kolację.

Zdarzało się jednak, że pastuch elektryczny czy ogrodzenie z siatki nie zdawały egzaminu. W takich przypadkach można się starać o odszkodowanie w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Warto jednak pamiętać, że odszkodowanie nie przysługuje, jeżeli zwierzęta hodowlane zostaną napadnięte wskutek zaniedbań gospodarza.

Powiązane

  • Atak wilków w Moszczenicy k. St. Sącza

  • "Instynkt. O wilkach w polskich lasach". Reporterska opowieść Anny Maziuk

    Barbara Gawryluk

  • Ciężkowice apelują do mieszkańców, aby uważali na wilki

    Radio Kraków

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem