Krynica jest pełna gości. Do kurortu przejechały całe rodziny z dziećmi głównie z województwa mazowieckiego, gdzie najmłodsi mają wolne od szkoły do 2 marca. Zdecydowana większość turystów wybrała Krynicę, bo ma dość zatłoczonego Zakopanego.
Takie opinie cieszą głównie hotelarzy, którzy nie do końca są zadowoleni z pierwszego i drugiego turnusu ferii. Po dużej fali turystów w połowie stycznie, później wiele osób zrezygnowało z pobytu w uzdrowisku. Jak szacuje Krynicka Organizacja Turystyczna średnie obłożenie kwater w ostatnim miesiącu wynosiło około 60 procent. - Zawiniła pogoda – mówi Daniel Lisak, prezes organizacji.
Teraz jednak do wynajęcia pozostały już jedynie pojedyncze pokoje i kwatery - to dla nas szansa, żeby odrobić straty – przyznaje Tomasz Pasieka z Pensjonatu Małopolanka.
Do dyspozycji turystów są wszystkie krynickie stoki, gdzie panują dobre warunki. Mogą się one jednak już jutro pogorszyć – synoptycy zapowiadają przelotne opady deszczu.
Bartosz Niemiec/dw