Na nieco ponad miesiąc przed inauguracją wiosennej rundy rozgrywek w II lidze Sandecja nadal nie wie, gdzie będzie rozgrywać mecze w roli gospodarza. Brak własnego stadionu zmusza klub do poszukiwania zastępczego boiska.
Rozwiązaniem miało być wypożyczenie stadionu Barciczanki Barcice, ale ten plan jest już nieaktualny. Ten obiekt niestety nie nadaje się na realia piłki 4-ligowej, nie starczyłoby czasu żeby ten obiekt dostosować do warunków gry w drugiej lidze warunków licencyjnych
- przyznaje prezes Sandecji Tomasz Bałdys.
Prezes Bałdys potwierdza, że trwają rozmowy dotyczące wypożyczenia stadionu Puszczy Niepołomice. Planem "B" jest także przedłużenie korzystania z boiska krakowskiej Garbarni.
Wiosenna runda będzie dla sądeckiej drużyny bardzo trudna. Klub zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli i grozi mu spadek do niższej klasy rozgrywkowej.