Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Rośnie temperatura sporu pomiędzy burmistrzem Piwnicznej Dariuszem Chorużykiem i zwolennikami jego odwołania

Na niecały tydzień przed referendum w Piwnicznej, temperatura sporu pomiędzy burmistrzem Dariuszem Chorużykiem a zwolennikami jego odwołania wyraźnie rośnie. Dziś w sądzie okręgowym w Nowym Sączu odbył się proces w trybie wyborczym. W pozwie, inicjatorzy referendum domagali się od burmistrza przeprosin za kłamstwa, jakich miał się dopuścić w jednym z wywiadów. Dziś sąd oddalił pozew, ale to najważniejsze rozstrzygnięcie zapadnie dopiero w niedzielę.

Rośnie temperatura sporu pomiędzy burmistrzem Piwnicznej Dariuszem Chorużykiem i zwolennikami jego odwołania
Fot. Sławomir Wrona

Posłuchaj wypowiedzi

Proces w trybie wyborczym to rzeczywiście tylko wstęp, choć wykorzystany przez przeciwników Dariusza Chorużyka do jego ostrej krytyki.

„Pan burmistrz kłamie. Te zarzuty jesteśmy w stanie wykazać. Kwotę podawaną przez niego jako zadłużenie z poprzedniej kadencji — 29 mln — to nie odpowiada prawdzie, a druga sprawa to przeszacowane mówiąc w cudzysłowie koszty referendum”.

Mówiła jeszcze przed rozprawą radna Bogumiła Szczepanik, dodając, że zawyżając jej zdaniem koszty referendum, burmistrz próbuje zniechęcić mieszkańców do głosowania. Sąd nie ocenił jednak prawdziwości tych zarzutów. Pozew został oddalony, bo w świetle prawa rada miasta, a tak określali się jego autorzy, nie ma sądowej zdolności — tłumaczyła sędzia, Joanna Rawska-Pietrzkiewicz.

„Osobowość prawna i zdolność sądowa na podstawie artykułu 2. o samorządzie gminnym przysługuje gminie Piwniczna. Rada miejska jest jedynie organem gminy, który nie posiada żadnej legitymacji i zdolności sądowej”.

Komentując nieprawomocne jeszcze orzeczenie burmistrz Dariusz Chorużyk także użył mocnego języka.

„Strona była nieprzygotowana do założenia sprawy. Kieruje się wyłącznie nienawiścią, a nie merytoryką i przez tę nienawiść nie jest nawet w stanie mówić i myśleć”.

Dzisiejsze orzeczenie sądu jest nieprawomocne. Jego autorzy mają czas do jutra na decyzje o jego ewentualnym zaskarżeniu. Wracając do samego referendum, warto przypomnieć, że będzie to już drugie takie głosowanie w Piwnicznej w tej kadencji samorządu. Pierwsze, zaledwie rok po wyborach, uznane zostało za nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji.

Kolejne lata jeszcze bardziej pogłębiły podziały. Trzy razy z rzędu rada miasta nie udzieliła burmistrzowi wotum zaufania, co zgodnie z nowym prawem otworzyło drogę do kolejnego referendum. Burmistrz Chorużyk i jego zwolennicy podważają sens całej akcji, przypominając, że ewentualna zmiana obejmie tylko pół roku, jakie pozostały do kolejnych wyborów samorządowych. Radna Szczepanik, prostuje, że chodzi o 9 miesięcy.

„9 miesięcy, które jest bardzo ważne. Po tych 4 latach takiego swobodnego traktowania gospodarki gminy można coś pokazać. W tej chwili cały czas słyszymy, że plac budowy w Piwnicznej, no ja go nie widzę”.

Zdaniem burmistrza Chorużyka akcja referendalna to w rzeczywistości początek kampanii przed przyszłorocznymi wyborami.

„Referendum potrzebne jest potrzebne wyłącznie dla opozycji, ponieważ oni chcą usankcjonować swoją decyzję. Każdy, kto popiera burmistrza, nawet nie musi wychodzić z domu, bo to nie są wybory. Nieuczestniczenie w referendum również jest wyrażeniem swojej woli, czyli poparciem burmistrza”.

Po czyjej stronie jest racja? O tym za pięć dni zdecydują mieszkańcy Piwnicznej. Przypomnijmy jeszcze tylko, że w międzyczasie zmienił się próg frekwencji wymaganej do ważności głosowania. Teraz referendum uznaje się za ważne, jeśli weźmie w nim udział nie mniej niż 3/5 z liczby osób, które głosowały w wyborach na burmistrza. W Piwnicznej ta granica to nieco ponad 1370 osób.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu