Biegi górskie, zawody wędkarskie na Dunajcu, konferencja sadownicza oraz wielki festyn. Ten weekend w Łącku upłynął pod znakiem Święta Kwitnących Jabłoni. To jedna z największych tego typu imprez w Małopolsce organizowana od 1947 roku. Za każdym razem cieszy się ona ogromną popularnością wśród sadowników oraz turystów. Wszystkim wydarzeniom towarzyszy także degustacja lokalnych specjałów.
Mówi Grażyna Zasadni, prezes Koła Gospodyń Wiejskich z Woli Kosnowej
W niedzielę panie z Koła Gospodyń Wiejskich z Woli Kosnowej promowały potrawy przygotowane z darów lasu – z grzybów, jeżyn, malin, borówek, dziczyzny i czosnku niedźwiedziego.
Sądeccy sadownicy z kolei mają powody do radości. W tym roku wiosenna pogoda sprzyja drzewom owocom, które intensywnie zakwitły. Zwiastuje to urodzaj. - Sytuacje mogą zmienić ewentualne przymrozki, ale liczymy, że tzw. „zimni ogrodnicy” będą dla nas łaskawi – mówi Jan Zbozień, właściciel sześciohektarowego sadu.
O kondycji sądeckich sadów, producenci owoców rozmawiali podczas tradycyjnej konferencji towarzyszącej Świętu Kwitnących Sadów. Podczas dyskusji jeden z paneli w tym roku poświęcony był również pszczołom oraz zagrożeniom, jakie niosą dla tych owadów środki ochrony roślin.
Święto Kwitnących Jabłoni potrwa do niedzielnej nocy. O 20 w amfiteatrze na Jeżowej zaplanowano koncert gwiazdy wieczoru Michała Szczygła, a następnie zabawę taneczną do północy.