Kiedyś popularne miejsce spacerów rodzin z dziećmi, dziś melina. Zagajnik znajdujący się tuż obok Centrum Handlowego Gołąbkowice w Nowym Sączu, stał się ulubionym miejscem spotkań miłośników tanich trunków.
Posłuchaj Artura Czerneckiego, radnego Nowego Sącza
Z daleka wygląd na uroczy zagajnik, gdzie warto odpocząć po długim spacerze . W rzeczywistości lepiej tam nie zaglądać. Porozrzucane butelki, śmieci, a nawet strzykawki i meble – taki właśnie widok mogą zobaczyć sądeczanie w niewielkim lasku sąsiadującym z Centrum Handlowym Gołąbkowice w Nowym Sączu.
- Tak być nie może, sam byłem świadkiem takich libacji. Urządzono sobie tam dziki piknik – ocenia Artur Czernecki, radny Nowego Sącza.
Mieszkańcy mają podobne zdanie. - To melina na świeżym powietrzu - tak opisują znajdujący się tuż obok ich domów niewielki lasek. Uroczy zagajnik, wokół którego kiedyś spacerowali z dziećmi, zaraz po otwarciu Centrum Handlowego Gołąbkowice stał się ulubionym miejscem spotkań miłośników tanich trunków. - Wielokrotnie zgłaszaliśmy sprawę do straży miejskiej i policji, ale interwencje funkcjonariuszy zawsze były nieskuteczne – mówią mieszkańcy.
[Posłuchaj: ]
Sprawę poruszono na ostatniej sesji rady miasta Nowego Sącza. Komendant Straży Miejskiej oraz sądecka policja zapowiedziały częstsze patrole w rejonie lasku.
Jak widać właściciel nie przejmuje się tym, że na jego działce dochodzi do regularnych libacji i nie spieszy się z uporządkowaniem, czy ogrodzeniem działki. Rozmowy trwają już kilka miesięcy i efektu nie widać.
( Bartosz Niemiec /dw)