Średniowiecznych rycerzy, damy dworu, a także mnichów i katów można w ten weekend spotkać w centrum Nowego Sącza. Podróż w czasie serwuje sądeczanom i turystom ósmy już Jarmark św. Małgorzaty. Impreza nawiązuje do dawnych jarmarków, jakie w mieście obywały się w XV, czy XVI wieku z okazji święta patronki miasta.
Posłuchaj co mówi Damian Głuc, z Zakonu Rycerskiego Ziemi Bieckiej
Posłuchaj co mówi Jarosław Woliński, ze Słowiańskiego Grodu w Wólce Bieleckiej
Do Nowego Sącza na imprezę przyjechał m.in. Damian Głuc, z Zakonu Rycerskiego Ziemi Bieckiej. – Mam na sobie zbroję rycerza z okresu grunwaldzkiego. Waży bagatela 40 kilogramów – wyjaśnia Damian Głuc.
Jarmarkowi towarzyszą pokazy walk rycerskich i mistrzów katowskich. Swoje namioty przy bazylice św. Małgorzaty rozbili także kowale, płatnerzy wykonujący zbroje, czy sukiennicy zajmujący się wyrobem tkanin z wełny. Natomiast Jarosław Woliński, ze Słowiańskiego Grodu w Wólce Bieleckiej, przywiózł na jarmark wczesnośredniowieczne bębny. – Największy bęben wykonany jest z drewna i krowiej skóry. Dodatkowo ozdobiony jest rzeźbami słowiańskich bóstw – dodaje Woliński.
Jarmark potrwa do niedzieli. Szczegółowy program można znaleźć TUTAJ.
Bartosz Niemiec