Jeśli potwierdzą się przypuszczenia archeologów, będzie to jeden z najstarszych sądeckich zabytków.
Nawet 700 lat może mieć gotycka płyta nagrobna, którą odkryto podczas prac wykopaliskowych przy obecnym kościele ewangelickim w Nowym Sączu.
- Epitafium jest złamane na pół, ale niewykluczone, że druga cześć nadal tkwi w ziemi - mówi archeolog Bartłomiej Urbański.
Kiedy odkopana zostanie druga część, wtedy będzie można ją zrekonstruować oraz dowiedzieć się, kto spoczywa w kryptach.
Prace wykopaliskowe prowadzone są od kilkunastu dni. W tym czasie archeolodzy odkryli też fundamenty kościoła, w którym początkowo znajdował się słynący cudami obraz Przemienienia Pańskiego (teraz znajduje się w sądeckiej bazylice św. Małgorzaty).
Jak wynika z zachowanych źródeł w miejscu prowadzonych prac archeologicznych w średniowieczu istniał klasztor Franciszkanów. Franciszkanie opuścili Nowy Sącz po kasacie zakonu w XVIII w.