Z fabryki samochodów wyjechało zaledwie 500 sztuk tego modelu i tylko jeden jeździ po polskich drogach. Unikatowy Hupp W 417 z 1935 roku był gwiazdą tegorocznego Zlotu Zabytkowych Pojazdów w Nowym Sączu. Na zakup auta mogli sobie pozwolić tylko najbogatsi amerykanie. - Był to luksusowy jak na ówczesne czasy samochód, który pali około 20 litrów na 100 kilometrów – wyjaśnia Rafał Pasiut, właściciel pojazdu.
Posłuchaj Rafała Pasiuta
W tegorocznym ósmym już Zlocie Zabytkowych Pojazdów w Nowym Sącz wzięło udział ponad 50 załóg. W pierwszej kolejności samochody zaparkowały na rynku w Miasteczku Galicyjskim, gdzie można było podziwiać nie tylko amerykańskie limuzyny i krążowniki szos. Na zlot przyjechały też słynne garbusy, duże fiaty, czy dawne niemieckie campery. Samochodom towarzyszyły także motocykle – junaki oraz simsony. W niedzielę o 15 wszystkie pojazdy w barwnym korowodzie przejechały na sądecki rynek, gdzie oficjalnie zakończono zlot.
Bartosz Niemiec