Zamiast leczenia, remontują mieszkania albo wyjeżdżają na wczasy. ZUS w Nowym Sączu tropi symulantów. Tylko w tym roku na 1,5 tys. kontroli w prawie 80 przypadkach wstrzymano wypłatę zasiłku chorobowego.
"Inspektorzy wybierają się do domów, ale też sprawdzają miejsca pracy, czy osoba pobierająca zasiłek chorobowy, przypadkiem nie pracuje lub np. remontuje swoje mieszkanie. Wówczas spisujemy protokół, a w dalszym etapie podejmowana jest decyzja o cofnięciu zasiłku" - tłumaczy przedstawicielka sądeckiego ZUS-u.
Urzędnicy przypominają, że jeśli nie dostarczymy do ZUS-u zwolnienia na czas (czyli do 7 dni od jego wystawienia) musimy się liczyć z obniżonym o 25% zasiłkiem chorobowym. Takich przypadków od początku roku było w Nowym Sączu ponad 600.
(Marta Tyka/ew)