Wyjątkowym tupetem wykazał się złodziej, który próbował okraść jeden z sądeckich domów w biały dzień i to na dodatek, kiedy właściciele byli w środku. 37-latek został przyłapany przez jednego z domowników na gorącym uczynku, kiedy wynosił kolekcję mosiężnych przedmiotów. Pod pachą miał świecznik. Przed domem przygotowane do wywiezienia były już kolejne przedmioty, w tym między innymi moździerz i naczynie na oliwę.
Jak się okazało, złodziej wykorzystał fakt, że jeden z domowników wychodząc na kilka minut nie zamknął drzwi na klucz. Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży.
Policja apeluje, by zamykać drzwi na zamek, nawet gdy jesteśmy w środku, bo obecność właściciela wcale nie odstrasza złodziei.
(Joanna Porębska/ko)