Ponad tysiąc osób umiera rocznie na Sądecczyźnie z powodu chorób nowotworowych. Tą czarną statystykę można zmienić dzięki badaniom profilaktycznym. Do ich wykonywania zachęcają lekarze, ale też młodzież. Wszystko to dzięki akcji „Mam haka na raka”.
Do ogólnopolskiej kampanii, która w tym roku poświęcona jest chłoniakom, zgłosiło się kilka szkół z Nowego Sącza m.in. drużyna z Zespołu Szkół Samochodowych. Młodzi ludzi najpierw sami uczestniczyli w specjalnych zajęciach, gdzie zdobyli wiedzę o nowotworach, a teraz przekazują informacje swoim kolegom na lekcjach.
Drużyna z samochodówki przygotowuje się również do happeningu na sądeckim rynku, który odbędzie się w przyszłym tygodniu. Młodzież z transparentami przemaszeruje ulicami miasta. Przechodniom rozdawane będą ulotki, a na scanie przed ratuszem zaplanowano mini spektakl.
- Młodzi ludzie całym sercem zaangażowali się w organizację tego przedsięwzięcia – mówi opiekun drużyny Iwona Stein.
Akcję popierają specjaliści z działającego od blisko roku Sądeckiego Centrum Onkologii. Jak powiedział nam doktor Wojciech Milanowski, na oddział chirurgi onkologicznej najczęściej trafiają osoby z zaawansowanym nowotworem. - Tymczasem tylko rak wcześnie wykryty jest uleczalny – dodaje doktor Milanowski.
Ogólnopolskiego statystyki są przerażające. Codziennie w naszym kraju umiera 1050 osób, w tym 6% z powodu wypadków, a aż 25% z powodu nowotworów. Wśród kobiet najgroźniejszym zabójcą jest rak piersi, a wśród panów rak płuc.