Mieszkańcy Ptaszkowej po raz kolejny domagają się przebudowy tunelu drogowego pod torami kolejowymi. Miejscowy tunel jest tak wąski i niski, że mogą przez niego przejechać jedynie motocykle i samochody osobowe. Jak podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków sołtys Marian Kruczek, autokary, wozy strażackie czy ciężarówki dowożące materiały budowlane muszą korzystać z kilkunastokilometrowych objazdów.
- Wszyscy się śmieją. A to droga do największej miejscowości w gminie. Wszyscy muszą jeździć objazdami - dodaje sołtys Ptaszkowej.
To już nie pierwszy apel mieszkańców Ptaszkowej o rozwiązanie problemu. Walka mieszkańców i władz gminy Grybów o poszerzenie tunelu trwa już kilkadziesiąt lat. Niestety jak dotąd każde wystąpienie kończyło się fiaskiem. Przeszkodą nie do pokonania okazywał się brak pieniędzy, które na ten cel musiałby znaleźć powiat nowosądecki. Teraz pojawiła się niewielka nadzieja na poprawę sytuacji. Urzędujący od kilku tygodni nowy starosta nowosądecki zlecił przygotowanie projektu przebudowy tunelu.
- Kosztorys da nam odpowiedź, czy jesteśmy w stanie udźwignąć finansowo tę inwestycję – mówi starosta Marek Pławiak. - Musimy się do tego zabrać, tu przecież chodzi o bezpieczeństwo mieszkańców.
Urzędników w przygotowaniu dokumentacji wesprą specjaliści Zakładu Linii Kolejowych w Nowym Sączu. Włodzimierz Zembol, dyrektor jednostki zaznacza jednak, że samorząd sam będzie musiał sfinansować ewentualną przebudowę.
- Takie przebudowy zostały już wykonane w wielu miejscach kraju. Jesteśmy otwarci na współpracę. Technologicznie też jest to możliwe - tłumaczy Włodzimierz Zembol.
Zlecony przez starostwo projekt przebudowy tunelu powinien być gotowy w połowie tego roku i wtedy zapadną w tej sprawie decyzje.
(Bartosz Niemiec/ew)