Kierowcy załamują ręce, a narciarze mają powody do radości. Od dwóch tygodni śniegu nie brakowało na stokach, teraz jest go jeszcze więcej. Wszystko dzięki intensywnym opadom, które komplikują życie uczestników ruchu drogowego, ale miłośnikom sportów zimowych przynoszą sporo zabawy.
Posłuchaj turystów
"Teraz mamy raj. Zima na całego! Stoki są dobrze przygotowane, warunki są idealne, póki co nie ma kolejek. Jest po prostu wspaniale" - mówią zgodnie turyści w rozmowie z reporterem Radia Kraków.
"Zima w styczniu nie powinna nas dziwić" – ocenia Jan Nowogórski, dorożkarz z Krynicy, który ma nadzieję, że taka aura już zostanie.
A jak wiadomo w drugi weekend stycznia rozpoczynają się ferie. Opady śniegu spowodowały, że w krynickich hotelach rozdzwoniły się telefony i turyści rezerwują miejsca noclegowe.
TOPR kategorycznie odradza wyjścia w Tatry, gdzie obowiązuje czwarty, wysoki stopień zagrożenia lawinowego. W Beskidzie Sądeckim takiego zagrożenia nie ma, ale ratownicy GOPR również odradzają wyprawy. Na najwyżej położonych szlakach w niektórych miejscach jest ponad metr śniegu. Wędrówka bez odpowiedniego sprzętu i przygotowania fizycznego może się źle skończyć.
Apelujemy też o ostrożną jazdę i prędkość dostosowaną do warunków na drodze.
(Bartosz Niemiec/ew)