Marsz ma się odbyć 6 października. Prezydent Ludomir Handzel postanowił go zakazać, bo w tym samym czasie w mieście planowane są Procesje Różańcowe i Marsz w Obronie Życia i Rodziny. Trasy manifestacji przecinały się, a to - zdaniem prezydenta - rodzi ryzyko konfrontacji i w związku z tym zagrożenie dla życia i zdrowia uczestników oraz mienia znacznej wartości.
Stowarzyszenie Queerowy Maj z Krakowa, organizator Marszu Równości, odwołało się od decyzji prezydenta. Wsparł je w tym również Rzecznik Praw Obywatelskich, który przesłał do sądu własną opinię. Sąd uchylił zakaz, uznając m.in. że prezydent nie wykorzystał wszystkich możliwości, jak na przykład wskazanie alternatywnej trasy – mówi Artur Maciejewski ze stowarzyszenia Queerowy Maj.
Prezydent Nowego Sącza ma jeszcze prawo do złożenia zażalenia na decyzję Sądu Okręgowego do Sądu Apelacyjnego. Na razie nie wiadomo, czy miasto skorzysta z tej możliwości.
Sławomir Wrona/jgk