To była formalność. Sąd Rejonowy w Krakowie ogłosił upadłość spółki PKSiS Oświęcim, a cały majątek firmy, która ma osiem milionów złotych długów przejął syndyk. Problem dotyczy nie tylko zachodniej małopolski, gdzie spółka zatrudniała najwięcej pracowników i realizowała najwięcej kursów. Firma była też właścicielem dawnego PKS Nowy Sącz.
Posłuchaj relacji Bartka Niemca
Spółka z Oświęcimia wykupiła upadający sądecki PKS w 2012 roku. Firma przejęła 70 autokarów i bazę przy ulicy Wyspiańskiego. Od początku jednak nie radziła sobie na sądeckim rynku. Zlikwidowano większą cześć kursów, a pracownicy kilkakrotnie protestowali, bo nawet przez kilka miesięcy nie otrzymywali wynagrodzenia. Największy dochody firmie przynosiła współpraca z sądeckimi gminami na dowóz dzieci do szkół. Gdy jednak pod koniec ubiegłego roku kierowcy w ramach kolejnego protestu nie wyjechali na drogi, samorządy zerwały z przewoźnikiem umowy.
W grudniu 2014 roku PKS Oświęcim zawiesił na Sądecczyźnie już wszystkie kursy. Jak zapewnił w telefonicznej rozmowie z Radiem Kraków Jan Popiołek, dyrektor sądeckiego oddziału PKS Oświęcim, pracownikom, których do końca pozostało 27, wypłacono zaległe wynagrodzenia i trzymiesięczną odprawę.
(Bartosz Niemiec/ew)