Propagują wędkarstwo "złów i wypuść", by chronić ryby, których w zastraszającym tempie ubywa w polskich rzekach. Młodzi członkowie sądeckiego oddziału Polskiego Związku Wędkarskiego chcą utworzyć na Popradzie strefy "no kill". Miałyby one powstać w Muszynie i Starym Sączu. Wszystkie ryby, które zostaną złowione w wyznaczonych miejscach, będą z powrotem wypuszczone do wody.
"Takie wędkarstwo sprawia olbrzymią satysfakcję. Dużo osób rozumie, że zasób ryb w rzekach jest bardzo ograniczony. Jest też grupa wędkarzy wychowanych w latach 60., która nie bardzo rozumie tego typu akcje, ale to grupa malejąca" - przekonuje Łukasz Przybylski, jeden inicjatorów akcji.
Sądeccy wędkarze zbierają podpisy pod swoim pomysłem. Do tej pory akcję poparło już okolo 100 osób.
Z organizatorami można skontaktować się TUTAJ.
(Joanna Porębska/ew)
Obserwuj autorkę na Twitterze: