Linia kolejowa Kraków-Podłęże-Piekiełko znalazła się wśród 47 projektów, które rząd zamierza zgłosić do Europejskiego Planu Inwestycyjnego.
Przyjęcie projektu przez Brukselę będzie gwarantować finansowanie inwestycji ze środków Unii Europejskiej. Projekty do zgłoszenia wybrano spośród stu przedsięwzięć zaproponowanych przez ministerstwa. Linia z Krakowa do Piekiełka jest jedynym projektem dotyczącym infrastruktury kolejowej, który znalazł się na liście.
Zdaniem członków akcji społecznej Pociąg-Autobus-Góry zgłoszenie inwestycji do funduszu nazywanego „planem Junkera” to potwierdzenie, że rząd poważnie traktuje to przedsięwzięcie.
- Decyzja wypłynęła w Ministerstwa Rozwoju i jest częścią tak zwanego „planu Morawieckiego” czyli planu rozwoju kraju - podkreśla Łukasz Bochniarz z akcji Pociąg-Autobus-Góry.
(Cała rozmowa z Ł. Bochniarzem w załączonym pliku)
Warto przypomnieć, że wcześniej przedstawiciele ministerstw rozwoju i infrastruktury potwierdzili zagwarantowanie pieniędzy na opracowanie projektu i wykup gruntów. W sumie jest to 320 mln zł. Zaangażowanie tak dużych pieniędzy także ma być dowodem, że determinacja rządu w tej sprawie jest duża.
- To jest poważna kwota patrząc pod kątem nakładów, jakie są ponoszone na inwestycje, na rewitalizacje linii kolejowych w Polsce – ocenia Ł. Bochniarz. - Pracowałem przy rewitalizacji linii kolejowej między Toruniem a Bydgoszczą, której łączna wartość wynosiła 154 mln zł. Dotyczyło to całej inwestycji. A tu na sam projekt i przygotowanie daje się 320 mln zł.
Na liście projektów do planu Junkera koszt budowy nowej linii szacowany jest na nieco ponad 7 mld zł. W projekt i wspomniane szacunki wpisana jest również modernizacji linii kolejowej Nowy Sącz – Chabówka.
Wykonanie inwestycji skróciłoby dojazd z Krakowa do Nowego Sącza do mniej niż godziny a do Zakopanego do niecałych dwóch godzin. Co ważne, linia ma także zafunkcjonować jako ostatni brakujący element „Bursztynowego szlaku”, czyli połączenia od morza Bałtyckiego na Węgry i dalej na południe Europy.
Sławomir Wrona