Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Rytro: miś kilka razy odwiedził pasiekę i... narobił bałaganu

Niedźwiedzia grasującego w okolicach Rytra na Sądecczyźnie przyciąga miód, a może … jest ciekawy wiadomości radiowych? Już pięć razy miś odwiedził w tym roku pasiekę Andrzeja Waśniowskiego. Podczas ostatniej wizyty drapieżnika nie odstraszyły nawet dwa radia, które właściciel włączył na cały regulator, by zniechęcić nieproszonego gościa.

Rytro: miś kilka razy odwiedził pasiekę i... narobił bałaganu
Fot. Krzysztof Tomasiak/dzięki uprzejmości Nadleśnictwa Piwniczna

"Odwiedziny misia to dla nas z jednej strony satysfakcja, że miód mu smakuje, ale straty są niemałe. Trudno się na misia denerwować, ale narobił nam strat. W tym roku zniszczył nam 11 rodzin. To raczej młody niedźwiedź, który pewnie usamodzielnił się i teraz wędruje po górach w poszukiwaniu swego miejsca. Pewnie niedługo zacznie szykować się do snu zimowego i... będzie święty spokój! – mówi reporterowi Radia Kraków pan Andrzej.  

To nie jedyny niedźwiedź, którego zauważono w tym roku w Beskidzie Sądeckim. W maju tropy misia znaleziono w okolicach Hali Łabowskiej. Natomiast w okolicach Szczawnika i Leluchowa ślady pozostawiło kilka osobników. Leśnicy nie mają wątpliwości, że są to niedźwiedzie, które przywędrowały ze Słowacji w Beskid Sądecki za pożywieniem. "Jeden z osobników, którego tropy ostatnio zanotowaliśmy jest już sporym misiem. Waży nawet ponad 200 kg" - mówi nadleśniczy Stanisław Michalik. 

I choć turyści wędrujący po szlakach wokół Rytra nie wierzą, że niedźwiedzie są na Sądecczyźnie, powinni sobie wziąć rady nadleśniczego Michalika głęboko do serca. "Niedźwiedź jak każde inne dzikie zwierzę, wyczuwając człowieka, raczej unika kontaktu, oddala się. Ale jak już go spotkamy, to przede wszystkim należy zachować spokój. Nie krzyczymy, nie uciekamy gwałtownie, bo to może dać zupełnie przeciwny efekt - wzbudzi chęć pogoni misia za zdobyczą. Unikajmy też bezpośredniego kontaktu wzrokowego, bo to może zostać odebrane jako wyzwanie do walki. Raczej dyskretnie wycofujemy się i powoli oddalamy" - radził w rozmowie z reporterem Radia Kraków nadleśniczy Michalik. 

(Bartosz Niemiec/ew)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"