Tym razem nie chodzi o sprzęt czy fundusze, ale o nowych ratowników. Właśnie ruszył nabór do grupy. Nowi członkowie mają być do niej przyjęci po egzaminie zaplanowanym na marzec.
Krynicka grupa GOPR liczy dziś ponad 200 ratowników. Do czynnej służby gotowa jest jednak tylko część z nich, a to sprawia, że w sezonie coraz trudniejsze jest obsadzenie wszystkich dyżurów. Niestety, jak mówi szef krynickiej grupy Michał Słaboń, chętnych nie przybywa.
- My potrzebujemy dużą liczbę osób, zwłaszcza przy akcjach poszukiwawczych w lecie i w zimie. Potrzebujemy tam wielu sił, żeby takie działania prowadzić. Na ten moment więcej ratowników odchodzi niż przychodzi - dodaje.
Mimo wszystko kryniccy GOPR-owcy liczą, że ogłoszony właśnie nabór pozwoli uzupełnić kadry. Kandydaci muszą mieć ukończone osiemnaście lat, znać topografię Beskidu Sądeckiego i Niskiego, a także bardzo dobrze jeździć na nartach.
Informacje i wzory niezbędnych dokumentów można znaleźć na stronie internetowej grupy