W Beskidzie Sądeckim przetarty jest praktycznie jeden szlak - z Rytra na Jaworzynę Krynicką przez Łabowską Halę. Powyżej tysiąca metrów zalega półmetrowa warstwa śniegu. Miejscami, tam gdzie utworzyły się zaspy białego puchu, jest nawet ponad metr. W najbliższych dniach w górach spodziewana jest jednak odwilż.
- Śnieg zaczyna popuszczać i jest cięzki. Na narty skiturowe i turystykę na rakietach warunki są dobre. Piesze wędrówki jednak odradzamy. Po zejściu ze skutera zapadamy się do połowy uda. Zapowiadana jest odwilż. Będzie ciężki snieg i będzie się ciężko chodziło – mówi Wojciech Pikor, ratownik krynickiej grupy GOPR.
Ratownicy radzą, by zaplanować trasę do swoich sił. A na wycieczkę w góry zabrać ze sobą naładowany telefon, ciepłą herbatę i latarkę.
(Marta Jodłowska/ko)