Oba kraje pieniądze zdobyły na budowę nowego mostu na Popradzie, między Piwniczną a Mniszkiem. Przeprawa miała być gotowa już w grudniu ubiegłego roku. Pogoda pokrzyżowała jednak budowlane plany Słowaków, a opóźnienia wstrzymały prace po polskiej stronie. Jak zapewniają urzędnicy, prace mają zakończyć się w maju.
- Na ostatniej międzynarodowej nardzie zapewniono nas, że ostateczny majowy termin zakończenia prac nie jest zagrożony – mówi Tomasz Pałasiński, dyrektor krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. "W maju Słowacy będą kończyc roboty i zaczniemy przystępować do odbioru. To skomplikowane, bo połowę mostu odbiera słowacki nadzór budowlany a połowę polski. Skończenie mostu przez Słowaków musi umożliwić nam zrobienie najazdu na most graniczny" - dodaje Pałasiński.
Nowy most graniczny pozwoli ominąć starą drogę, która już kilkanaście lat temu została zniszczona przez osuwiska. Ich stabilizacja jest niemożliwa.
(Bartosz Niemiec/ko)