Podczas „czarnego protestu” w Nowym Sączu sprofanowano symbole Polski Walczącej – twierdzi Kacper Szewczyk. Ubrane na czarno kobiety rozdawały uczestnikom pikiety naklejki, na których do wizerunku kotwicy składającej się z liter P oraz W, dorysowano piersi i warkocz. 18-latek złożył już w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.
Posłuchaj co mówi Justyna Basiaga z sądeckiej policji
Według ustawy nie jest to przestępstwo, a jedynie wykroczenie, dlatego sprawę przejęła policja. "Policjanci będą zbierać dowody mające na celu ustalenie czy doszło do naruszenia tego przepisu. W czasie protestu policjanci rejestrowali zgromadzenie. To będzie poddane analizie" - mówi Justyna Basiaga z sądeckiej policji.
Za to wykroczenie grozi kara finansowa od 20 złotych do 5 tysięcy złotych.
(Marta Tyka/ko)