Będą się szkolić w poszukiwaniu ludzi i wydobywaniu ofiar spod ciężkich elementów. Ponad 100 ratowników ochotników ze specjalistycznych grup ratowniczych z całej Polski bierze udział w ćwiczeniach w Jamnej. Wśród nich znajdzie się tez kilkunastu przewodników z psami szkolonymi do poszukiwań ludzi w terenie i na gruzowiskach.
Posłuchaj rozmowy z M. Gaikiem i M. Grudzińskim
Ćwiczenia w Jamnej w okolicach jeziora Rożnowskiego już po raz czwarty organizuje specjalna grupa ratownicza działająca przy Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowym Sączu. Jak tłumaczy naczelnik grupy Michał Gaik, teren wokół jeziora to idealne miejsce do tego typu ćwiczeń.
- Będziemy działać w trudnym terenie a Jamna takim dysponuje – mówi M. Gaik – Będzie też poruszona tematyka wydobywania osób przygniecionych przez ciężkie elementy, w terenie za pomocą różnego sprzętu jaki możemy mieć w dyspozycji.
Ćwiczenia rozpoczęły się w piątek i potrwają do niedzieli. Po raz pierwszy biorą w nich udział druhowie z regularnych jednostek OSP. Będą się uczyć współpracy w akcjach ze specjalnymi grupami. Jak tłumaczy prezes OSP Nowy Sącz Marcin Grudziński, członek specjalnej grupy ratowniczej, chodzi o ćwiczenie współdziałania przez służbę, która zwykle jest pierwsza na miejscu zdarzenia.
- Tak samo, jak w przypadku pomocy medycznej gdzie większość druhów jest przeszkolonych z kwalifikowanej pierwszej pomocy i udziela tej pomocy przed przyjazdem karetki, tak samo w przypadku zaginięć, czy katastrof budowlanych chcemy aby takie jednostki mogły wykonać te czynności, które będą dla nas potem pomocne, jeśli akcji nie uda się zakończyć szybko – tłumaczy M. Grudziński.
W tegorocznych ćwiczeniach weźmie udział kilkunastu druhów z regularnych jednostek OSP. W przyszłości ma ich być jednak więcej.
O samych ćwiczeniach i specyfice ochotniczej służby ratowniczej, Michał Gaik i Marcin Grudziński opowiadają w załączonej rozmowie.
Sławomir Wrona/ Bartosz Niemiec/bp