Mieszkańcy Chełmca obawiają się, że w pobliżu szkoły i basenu przy ulicy Marcinkowickiej może dojść do tragedii. Nikt nie wie dlaczego z ruchliwej drogi usunięto znaki. Warto dodać, że tamtejsza szkoła jest jedną z największych w gminie, a z basenu korzysta nawet tysiąc osób dziennie.
– To karygodne, że w miejscu tak uczęszczanym przez pieszych nie ma żadnych ostrzeżeń dla kierowców. Dziś wszędzie promuje się zdrowie i bezpieczeństwo, a tu dzieci mogą po prostu wpaść pod samochód. Nawet w Biczycach przy malutkiej szkole zrobiono przejście z sygnalizacją, by ułatwić dzieciom przechodzenie przez jezdnię. A tu tego nie ma" – oceniają w rozmowie z reporterem Radia Kraków mieszkańcy.
Ulica Marcinkowicka w Chełmcu to fragment drogi powiatowej. Władze gminy zapowiadają interwencję w tej sprawie w starostwie.
(Bartosz Niemiec/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: