O „rozmowie ostrzegawczej” i wyrazach „głębokiego zaniepokojenia” mówią władze Nowego Sącza w kontekście opóźniającej się budowy stadionu Sandecji. Po ostatnim spotkaniu z wykonawcą informują też o dobiegających końca negocjacjach w sprawie wzrostu kosztów inwestycji. Przypomnijmy, firma Blackbird wnioskowała o waloryzację umowy i pokrycie kosztów dodatkowych prac, co w sumie może dać kwotę ponad 9 milionów złotych. Po podpisaniu aneksu do umowy koszty inwestycji mogą więc wzrosnąć z 75 do nawet 84 milionów złotych. Porozumienie w tej sprawie powinno być zawarte do połowy lipca - mówi wiceprezydent Nowego Sącza, Artur Bochenek.
posłuchaj Artura Bochenka
Chciałbym wyrazic głębokie zaniepokojenie i ubolewanie, że stadion nie jest realizowany w terminie i w chwili obecnej niezbyt dynamicznie. Trochę to była z panem prezesem rozmowa ostrzegawcza. Mogę powiedzieć, że do końca przyszłego tygdnia chcielibyśmy to sformalizować na papierze.
Sandecja po spadku do drugiej ligi rundę jesienną rozpocznie najprawdopodobniej na stadionie Garbarni Kraków. Kosztami za grę poza Nowym Sączem ma zostać obciążony wykonawca.
Stadion Sandecji miał być gotowy w czerwcu tego roku. Dziś władze miasta mówią o możliwym zakończeniu prac na przełomie września i października.