Kryniczanie się cieszą, a mieszkańcy Mochnaczki Niżnej załamują ręce. Jak już informowaliśmy w Radiu Kraków, rozpoczął się remont ulicy Kraszewskiego, czyli głównej trasy przebiegającej przez uzdrowisko. Prace potrwają do kolejnej wiosny. W tym czasie samochody powyżej 3,5 t mają zakaz wjazdu do uzdrowiska i kierowane są na objazd przez Mochnaczkę. Mieszkańcy grożą jednak blokadą drogi.
Posłuchaj materiału Bartosza Niemca
Mieszkańcy chcą protestować, bo... boją się, że dojdzie do tragedii. Objazd do Muszyny wyznaczono bowiem przez Krzyżówkę, Mochnaczkę Wyżną i Niżną oraz Tylicz. To ostatni odcinek drogi krajowej numer 75 prowadzącej do przejścia granicznego ze Słowacją w Muszynce. Tymczasem trasa bardziej przypomina drogę powiatową, niż krajową. Jest wąska, z trudem mijają się na niej dwa tiry. Brakuje chodników, a nawet wyznaczonych przejść dla pieszych przy szkołach czy kościele. Nie ma też rozrysowanych linii drogowych.
"Dzieci do szkoły boją się dojść, ludzie do kościoła. Czemu wreszcie tych rowów nie zrównają i nie zbudują nam chodników. Gdzieniegdzie można przejść poboczem, ale jak są bariery ochronne to są centymetry od drogi!" - oburzają się mieszkańcy Mochnaczki.
Szalenie niebezpieczna ignoracja burmistrza wobec mieszkańców, szczególnie wsi. Oczywistym jest, że podczas remontu zdecydowana część ruchu, w tym ruch pojazdów ciężarowych będzie w całości przekierowany na DK75, przebiegającą przez Mochnaczkę Wyżną, Mochnaczkę Niżną i Tylicz. Niesty droga ta krajową jest tylko z nazwy i już dziś należy bodaj do najgorszych odcinków dróg krajowych w Polsce - pisała do redakcji Radia Kraków słuchaczka. CZYTAJ
Do tej pory niewiele aut przejeżdżało tą trasą, ponieważ przejście graniczne w Muszynce jest przeznaczone tylko dla samochodów osobowych. Mieszkańcy Mochnaczki, których domy skupione są w pobliżu trasy, obawiają się, że z każdym dniem remontu w Krynicy, w ich miejscowości będzie coraz więcej aut. Dlatego domagają się budowy chodników.
To jedyny, możliwy objazd dla samochodów ciężarowych – tłumaczy Dariusz Reśko. "Położenie Krynicy jest bardzo trudne, w dolinie i niestety uniemożliwia ruch drogami odbarczającymi. Mam w tej sprawie związane ręce" - mówi Radiu Kraków burmistrz Krynicy.
Władze gminy Krynica wielokrotnie apelowały do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o budowę chodników w tych miejscowościach, ale prośby pozostawały bez odpowiedzi.
Zobacz: Rusza remont ul. Kraszewskiego w Krynicy
(Bartosz Niemiec/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: