Radni Nowego Sącza domagają się od prezydenta miasta szczegółowych informacji na temat budowanego nowego stadionu Sandecji. Choć obiekt powstaje, to wciąż nie wiadomo jak ma wyglądać, ilu widzów pomieszczą trybuny i ile ostatecznie będzie kosztował. Pytania zadane na ostatniej sesji rady miasta pozostały na razie bez odpowiedzi.
Posłuchaj relacji Sławomira Wrony
Od kilku tygodni władze Nowego Sącza nie odpowiadają też na pytania dziennikarzy w tej prawie. Z notatki rozesłanej do mediów wynika jedynie, że spółka Nowosądecka Infrastruktura Komunalna, której zlecono realizację inwestycji zaciągnęła na ten cel kredyt komercyjny. Nieznane są jednak ani wysokość kredytu, ani warunki jego spłaty.
Ratusz poinformował także, że rozważane jest zwiększenie pojemności trybun z bez mała 5 do ponad 8 tys. miejsc. Radny Leszek Zegzda przyznaje, że także w gronie radnych z zaplecza prezydenta wiedza na ten temat jest ograniczona. "Oczekujemy poważnej wewnętrznej debaty" - mówi Radiu Kraków.
Na wtorkowej sesji wiceprezydent Artur Bochenek zapowiedział, że do końca października szczegółowe informacje na temat nowego stadionu zostaną też przedstawione mieszkańcom Nowego Sącza.