Zagęszcza się atmosfera wokół największych inwestycji w Nowym Sączu. Niezależnie od decyzji miasta o zerwaniu umowy z wykonawcą miejskiego stadionu, śledztwo w sprawie nieprawidłowości przy budowie obiektu wszczęła prokuratura rejonowa w Muszynie. Na wtorek zwołana została też nadzwyczajna sesja sądeckiej rady miasta. Radni zapowiadają pytania nie tylko w sprawie stadionu, ale także w sprawie budowy kompleksu sportowego w osiedlu Zawada i trzech bloków dla Sądeckiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego.
Łączna wartość trzech inwestycji realizowanych przez wykonawcę, z którym miasto zrywa współpracę, szacowana jest na 140 mln zł. Ich fiasko byłoby mocnym ciosem w miejskie finanse. Przy założeniu, że budowy uda się dokończyć po wybraniu nowego wykonawcy jest też niemal pewne, że koszty znacznie wzrosną. Wszystko to sprawia, że radni chcą pełnej informacji o tym jak doszło do tak trudnej sytuacji i jak ratować kosztowne przedsięwzięcia.
- Przede wszystkim, co prezydent zamierza z tym zrobić, ile nas to będzie więcej kosztowało nas, czyli podatników - mówi radny Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Fecko. - Same pytajniki. Jak będzie wyglądała sprawa z przetargiem. Moim zdaniem przetarg powinien być jak najszybciej.
Posłuchaj rozmowy z radnym Grzegorzem Fecko
Serię pytań zapowiadają też radni PiS. Z komentarzem wstrzymuje się jedynie zaplecze prezydenta w radzie. Szef klubu radnych Koalicji Nowosądeckiej Ludomira Handzla Maciej Prostko poinformował, że wypowie się, ale po wtorkowej nadzwyczajnej sesji rady miasta.