Pszczelarze nie zaliczają dotychczasowych zbiorów miodu do udanych. To wina między innymi majowych ulew, które przypadły na czas kwitnięcia rzepaku używanego do produkcji miodu towarowego. Pogoda nie służyła też akacji, która lubi temperatury powyżej 20 stopni, a kiedy kwitła było zdecydowanie chłodniej.
- Problemy są również ze spadzią – mówi Radiu Kraków Janusz Kasztelewicz z gospodarstwa pasiecznego "Sądecki Bartnik". - Praktycznie jej nie ma. Trochę z trwogą patrzymy, co będzie dalej.
W weekend 5-6 lipca pszczelarze i miłośnicy miodu z całej Polski spotkają się w Stróżach na 23. już Biesiadzie u Bartnika. Podczas sobotniej konferencji, która otworzy imprezę będzie się można dowiedzieć, jak dbać o pszczoły i w leczeniu jakich chorób wytwarzane przez nich produkty są pomocne.