Mieszkańcy Nowej Wsi na Sądecczyźnie każdego dnia boją się o bezpieczeństwo swoich dzieci, które do szkoły muszą chodzić poboczem ruchliwej drogi krajowej z Nowego Sącza do Krynicy. Domagają się, wybudowania chodnika. Sprawą zajęła się nasza reporterka Joanna Porębska. Mieszkańcy apelują o chodnik od lat - w tym czasie w Nowej Wsi doszło do kilku śmiertelnych wypadków.
Ostatni z wypadków miał miejsce w grudniu ubiegłego roku. Wówczas w Nowej Wsi pod kołami samochodu zginęła starsza kobieta i jej 12-letnia wnuczka. Mieszkańcy twierdzą, że tej tragedii można byłoby uniknąć, gdyby piesi nie byli skazani na nieoświetlone pobocze. "U nas od jednego do drugiego przystanku zginęło już 5 osób. A to odległość jakichś 500 metrów" - mówią reporterce Radia Kraków mieszkańcy.
Fot. Damian Radziak
Mieszkańcy sporządzili petycję w sprawie budowy chodnika, pod którą podpisało się ponad 350 osób i wysłali ją do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Rzeczniczka Dyrekcji Iwona Mikrut-Purchla zapowiada, ze chodnik w Nowej Wsi i dodatkowo w sąsiedniej Łabowej powstanie jeszcze w tym roku. "Czekamy na zatwierdzenie programu inwestycyjnego w ministerstwie" - mówi Iwona Mikrut-Purchla.
Chodnik ma powstać w okolicy szkoły na dwóch 800-metrowych odcinkach. Dodajmy, że inwestycje w Nowej Wsi i Łabowej mają kosztować łącznie z oświetleniem około 7 mln zł.
(Joanna Porębska/ew)