Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Nie było karetki, przyjechali strażacy. AKTUALIZACJA

Nowosądeccy strażacy zostali wezwani do chorego, bo nie było karetki.

Nie było karetki, przyjechali strażacy. <b>AKTUALIZACJA</b>
fot. Bartosz Niemiec


56-letni pacjent, którego w środę w Nowym Sączu pomagali ratować strażacy zmarł w sądeckim szpitalu. Mężczyzna stracił przytomność czekając na wizytę w przychodni zdrowia psychicznego przy Alejach Wolności. Jak zapewnia personel placówki, nie pozostawiono go bez opieki. Akcja ratownicza nie zdołała jednak uratować mu życia.


Jak zapewnia rzecznik prasowy sądeckiego Szpitala Agnieszka Zelek, 56-latkowi, który nagle stracił przytomność najpierw próbowali pomóc lekarze przychodni prowadząc masaż serca. Na pomoc wezwano też pogotowie ale jak się okazało wszystkie sądeckie karetki były zaangażowane w inne akcje. Dyspozytorzy zdecydowali w takiej sytuacji o wysłaniu jednostki ratowniczej straży pożarnej, która jest wyposażona w sprzęt służący do ratowania życia.

Strażacy-ratownicy użyli automatycznego defibrylatora i elektrowstrząsy pozwoliły przywrócić u nieprzytomnego mężczyzny akcję serca. Po ok. 10 minutach do przychodni dotarła karetka którą przewieziono pacjenta do szpitala. Niestety nie udało się uratować mu życia.

Agnieszka Zelek informuje, że według wstępnej oceny akcja ratownicza była sprawna a udział strażaków nie powinien nikogo dziwić. Nie słuszne są też zarzuty, że niewłaściwie zareagował personel przychodni. Sprawa będzie jednak wyjaśniania. W dokładnym ustaleniu przyczyny śmierci 56-latka pomóc ma zlecona już sekcja zwłok.



To nie pierwszy taki przypadek w Nowym Sączu. Kilka dni temu strażacy pojechali do mężczyzny. Chory leżał w śniegu i nie mógł się poruszać. Mężczyzna czekał pół godziny na interwencję karetki. Ostateczni przyjechali strażacy. Udzielili mu pierwszej pomocy. Ekipa ratunkowa pojawiła się po kilkudziesięciu minutach.


Jak poinformował dyżurny PSP w Nowym Sączu mężczyzna prawdopodobnie się pośliznął i skręcił nogę: "okazało się, że pogotowie nie dysponowało żadną karetką i nas poproszono o pomoc. O godz. 12.14 otrzymałem zawiadomienie i od razu wysłałem ekipę ratunkową". Poszkodowanego karetką transportową przewieziono do szpitala w Nowym Sączu.



(Bartosz Niemiec/aw/jg)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany