Problem niżu demograficznego już nie tylko dotyka szkoły i uczelnie. Coraz mniejsza liczba osiemnastolatków jest też przyczyną bankructw ośrodków szkolenia kierowców. Przykładem może być Nowy Sącz, gdzie jeszcze na początku 2014 roku w mieście działały 42 tego typu placówki. Dziś jest ich 29.
- Na rynku liczą się tylko duzi gracze. Z analiz, które mamy wynika, że jest 5 szkół, które mają powyżej 300 osób przygotowanych do egzaminów. Największa szkoła nauki jazdy ma ponad 800 kursantów zadeklarowanych w roku 2014. Pozostałe maja poniżej 100 osób. To zazwyczaj jednosobowe firmy – mówi Sławomir Rybarski, dyrektor Wydziału Komunikacji i Transportu w sądeckim magistracie.
Zdaniem urzędników w tym roku kolejnych kilka szkół zostanie zamkniętych. Mniejsza liczba ośrodków nie spowoduje jednak spadku cen za kursy. Teraz za kurs na prawo jazdy kategorii B w Nowym Sączu trzeba zapłacić około 1000 złotych.
(Bartosz Niemiec/ko)